Zespół Szkół w Ostrówku 
Wspomnienia absolwentów roczniki 1956 i 1957
W zamieszczonej monografii szkoły zabrakło informacji o wspaniałej parze pedagogów, którzy nauczali w tejże szkole w latach 1949 – 1964 - Józefie i Heliodorze Burno.

Przybyli do Ostrówka w 1949 r. On – matematyk, nauczał fizyki, chemii i matematyki a także śpiewu, przygrywając przy tym na skrzypcach, ku naszej wielkiej uciesze. Ona – z zamiłowania polonistka, uczyła również języka rosyjskiego i francuskiego. Obydwoje z pasją wykonywali swój zawód, poświęcając ponadto wolny czas na organizowanie licznych zajęć pozaszkolnych.
Tańczyliśmy, więc, śpiewaliśmy w chórze, wystawialiśmy znane dramaty, uczestniczyliśmy w zabawach tanecznych. Braliśmy z powodzeniem udział w szkolnych i międzyszkolnych konkursach recytatorskich. Opiekując się biblioteką szkolną, pani Burno skupiała wokół siebie liczne grono uczniów, ucząc ich miłości do książek i poezji. Jakże Ona recytowała „Pana Tadeusza”, którego w całości znała na pamięć. Organizowane przez Nią konkursy czytelnicze wciągały młodzież niemalże całej szkoły. Bo też były one niezwykłe. Rywalizacja poszczególnych klas w plastycznym przedstawieniu przeczytanych lektur i nie tylko, wymagały od uczestników konkursów wiele inwencji. Do dziś pamiętamy planszę wiejskiej zagrody w zimowej scenerii ze studnią – żurawiem po środku i bocianem, który nie odleciał do ciepłych krajów z powodu złamanego skrzydła – będącego ilustracją do opowiadania M. Kownackiej „Kajtkowe przygody”, czy też makietę Soplicowa zgodną w szczegółach z opisem w „Panu Tadeuszu”. Podobnych wspomnień z okresu szkoły mamy wiele.
Kierownikiem szkoły na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych
był Jan Regulski,a po jego śmierci funkcję tę przejął Jan Maciejewski.






Spośród nauczycieli z tych lat pamiętamy:
p. Marię Didyk polonistkę i nauczycielkę rysunku,
p. Krystynę Roguską nauczającą geografii starsze klasy,
młodziutką p. Jadwigę Ryst od biologii, aktualnie zamieszkującą w Zielonce,
p. Marzenę Muszel prowadzącą między innymi szkolną drużynę harcerską.

Przewinęły się przez szkołę na krótko i inne osoby, które nie pozostawiły jednak po sobie trwałych śladów, a czas wymazał z pamięci ich nazwiska.


Kochaliśmy naszą szkołę, której pedagodzy nie tylko nas uczyli, ale rozwijali nasze zainteresowania, dbali o nasze wychowanie i organizowali nam czas wolny. Zdobyta przez nas wiedza w tej niedużej wiejskiej szkole pozwoliła wielu z nas, bez kompleksów przynajmniej w tym zakresie, ukończyć w tych trudnych czasach szkoły średnie, pomaturalne a także wyższe. Wszystko to zawdzięczamy ludziom, o których wspomniałam.
W latach sześćdziesiątych, Państwo Burno opuścili Ostrówek i zamieszkali w Sulejówku. Kiedy w 1974 r. zmarł p, Heliodor Burno, Pani Burno przeniosła się do Nauczycielskiego Domu Opieki w Zielonce, gdzie do końca swych dni aktywnie uczestniczyła w życiu pensjonariuszy. Odwiedzaliśmy Ją tam niejednokrotnie. Wspominała lata spędzone w Ostrówku, interesowała się losami wychowanków, opowiadała nam o swym ciekawym życiu. Zmarła w 1989r. w wieku 86 lat. Została pochowana obok męża na warszawskich Powązkach (kwatera małe „y” wejście IV bramą), gdzie od czasu do czasu zaglądają ich uczniowie, w których sercach pozostają na zawsze.
Wychowankowie – absolwenci rocznika 1956 i 1957.